Ceramika inspirowana naturą – skąd biorą się kolory ziemi, oceanu i nieba?

Tworząc ceramikę handmade bardzo często nie zaczynam od konkretnego projektu.

Nie siadam z myślą: „dziś zrobię dokładnie taki kubek”. Zwykle wszystko zaczyna się dużo wcześniej — od światła, krajobrazu, pogody, emocji albo miejsca, które gdzieś zostało w głowie na długo.

Inspiracja w ceramice artystycznej potrafi być bardzo dosłowna, ale czasami jest też zupełnie podświadoma. Kolor nieba po burzy, mokra ziemia po deszczu, odcień jeziora, chłód lasu albo światło zachodzącego słońca potrafią później wrócić w szkliwach, formach i przejściach kolorystycznych, nawet jeśli początkowo wcale o tym nie myślimy.

Tak właśnie powstał kubek „Islandia”.

To ręcznie toczony kubek ceramiczny handmade inspirowany naturą, spokojem północnych krajobrazów i surowym pięknem ziemi. Na dole pojawia się głęboka czerń przypominająca islandzką, wulkaniczną ziemię — ciężką, matową i spokojną. Wyżej szkliwo przechodzi w zgaszone zielenie, które kojarzą mi się z surowymi lasami, mchem i chłodną roślinnością rosnącą pomiędzy skałami. Nad nimi pojawiają się błękity i granaty przypominające góry widziane z daleka na tle nieba lub chłodnego oceanu.

To nie jest jednak realistyczny pejzaż zamknięty w kubku. Bardziej emocja związana z naturą.

Właśnie to najbardziej kocham w ceramice handmade — możliwość tworzenia nastroju za pomocą szkliwa, koloru i formy. Czasami dwa szkliwa spotykają się w piecu dokładnie tak, jak fale spotykają się z brzegiem. Innym razem tworzą miękkie przejścia przypominające mgłę nad górami albo rozmyte światło o świcie.

Wysokotemperaturowy wypał ceramiki sprawia, że szkliwa zaczynają żyć własnym życiem. Nigdy nie rozlewają się identycznie. Każdy ręcznie robiony kubek ceramiczny wygląda trochę inaczej i właśnie dlatego ceramika artystyczna handmade ma w sobie tyle autentyczności. Nie istnieją dwa identyczne egzemplarze.

Bardzo często słyszę pytanie, skąd biorą się kolory w moich pracach. Odpowiedź właściwie zawsze brzmi tak samo — z natury. Nawet jeśli nieświadomie.

Czasem inspiracją jest bezpośrednio miejsce, podróż albo konkretny widok. Tak było właśnie z „Islandią”. Ale czasami natura działa dużo subtelniej. Zostawia tylko skojarzenie, klimat albo emocję, która później wraca podczas szkliwienia ceramiki. Nagle okazuje się, że kubek przypomina nocne niebo, kamienie nad morzem albo las po deszczu, mimo że wcale nie było tego w planie.

Myślę, że właśnie dlatego ceramika handmade tak dobrze odnajduje się we wnętrzach tworzonych w duchu slow living, japandi czy natural minimalism. Wnosi spokój. Nie jest idealna i przewidywalna jak produkcja masowa. Jest bliżej natury — zmiennej, organicznej i autentycznej.

Tworząc FoxArt Ceramics bardzo często wracam właśnie do takich kolorów. Do czerni ziemi, zieleni lasów, błękitów nieba i chłodnych odcieni oceanu. To kolory, które dają wyciszenie i oddech. Szczególnie dziś, kiedy wokół mamy coraz więcej hałasu, pośpiechu i sztuczności.

Może właśnie dlatego tak bardzo lubię tworzyć kubki ceramiczne handmade inspirowane naturą. Bo później trafiają do czyjegoś domu i stają się częścią codziennych rytuałów — porannej kawy, spokojnego wieczoru albo chwili ciszy po długim dniu.

I chyba właśnie wtedy ceramika staje się czymś więcej niż tylko przedmiotem.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk